Aktualności

Prośba oskarżyciela posiłkowego o zbadanie sprawy i wniesienie kasacji od wyroku

Poniższy wpis umieszczono na prośbę Edmunda Lajdorfa ze Stowarzyszenia Klubu Więzionych Internowanych Represjonowanych w Białymstoku. My również byliśmy tak samo represjonowani i to przez naszych przełożonych. Dlatego z zainteresowaniem śledzimy przebieg procesu w tej sprawie.

pozdrawiam

Andrzej T. Proba

Białystok, 24.11.2016 r.

Józef Nowak

ul. Św. Wojciecha 2/14

15-232 Białystok

Ministerstwo Sprawiedliwości

Al. Ujazdowskie 11

00-950 Warszawa

Prośba oskarżyciela posiłkowego o zbadanie sprawy i wniesienie kasacji od wyroku

Dot. wyroków:

1) Sądu Rejonowego w Białymstoku sygn. akt VIII K 550/14

2) Sądu Okręgowego w Białymstoku sygn. akt VII Ka 414/16

 

Zwracam się do Pana Zbigniewa Ziobro – Prokuratora Generalnego z prośbą o pochylenie się nad moją sprawą, która dotyczy nie tylko mnie, występującego w sprawach jako oskarżyciel posiłkowy, ale również dużej grupy osób pokrzywdzonych przez funkcjonariusza państwa komunistycznego Sylwestra Rogalewskiego. Występując w niniejszej sprawie reprezentowałem interesy Stowarzyszenia Klubu Więzionych Internowanych Represjonowanych w Białymstoku.

 

Sprawa dotyczyła bezprawnego pozbawienia wolności grupy 55 osób na podstawie nieobowiązującego dekretu o ochronie bezpieczeństwa i porządku publicznego w czasie obowiązywania stanu wojennego, co było poważnym prześladowaniem z powodu przynależności pokrzywdzonych do NSZZ „Solidarność”.

 

W dniu 12.01.2012 roku Sąd Okręgowy w Warszawie orzekł, że stan wojenny w Polsce nielegalnie wprowadziła grupa przestępcza pod kierunkiem Wojciecha Jaruzelskiego.

 

Sądy I i II instancji wprawdzie prawidłowo ustaliły stan faktyczny i prawidłowo oceniły czyny oskarżonego jako przestępstwa stanowiące zbrodnie komunistyczne i zbrodnie przeciwko ludzkości. Jednakże wynik postępowania w obu instancjach prowadzi do niepokojącego wniosku, iż Sądy niejako chroniły oskarżonego, aby orzeczona kara nie była zbyt dolegliwa dla niego i jego rodziny.

 

Sądy nie były konsekwentne bowiem oceniając oskarżonego stwierdziły, że nie jest on osobą nieporadną i niezorientowaną. Wręcz przeciwnie oskarżony legitymuje się wykształceniem wyższym prawniczym i był doświadczonym i wysokim rangą funkcjonariuszem publicznym.

 

Jak sam Sąd przyznał, oskarżony jako linię obrony przyjął, że nie orientował się, iż w dniach 13-16 grudnia 1981 roku wydał 55 decyzji o internowaniu na podstawie nieobowiązującego – nieistniejącego aktu prawnego. Dekrety dotyczące stanu wojennego opublikowano w Dzienniku Ustaw Nr 29 z datą 14.12.1981 to w rzeczywistości wydrukowano go dopiero 17.12.1981 roku. W ocenie postawy oskarżonego doniosłe znaczenie ma również okoliczność, że działania związane z wprowadzeniem stanu wojennego i internowaniem działaczy niewygodnych systemowi państwa komunistycznego przygotowane były na wiele miesięcy wcześniej i działania planistyczne również pozbawione były jakiegokolwiek umocowania prawnego.

 

Nie mogę zgodzić się z Sądami orzekającymi w odniesieniu do wymiaru kary.

 

W pierwszej kolejności przyjrzeć należy się stopniowi winy. Stopień winy oskarżonego jest wysoki i orzeczona kara nie jest adekwatna do niego. Jak jest podawane w nauce oraz praktyce na ocenę stopnia winy sprawcy rzutuje m. in. czas, w jakim rodzi się przestępny zamiar. Zamiar nagły podjęty nagle, bez namysłu, z reguły pod wpływem jakiegoś niespodziewanego bodźca, jest co do zasady, uznawany za mniej naganny niż zamiar przemyślany, podjęty w dłuższym okresie czasu, po głębszym namyśle i rozważeniu argumentów za i przeciw określonemu, nagannemu zachowaniu.

 

Akcja, której celem było pozbawienie wolności działaczy NSZZ Solidarność była przygotowywana dużo wcześniej. Ocena niniejszego czynu powinna nastąpić przez pryzmat chwili powzięcia zamiaru jego popełnienia. Nadmieniam, że od stycznia 1981 roku trwały przygotowywania akcji dotyczącej przyszłych zatrzymań. W styczniu 1981 roku oskarżony zatwierdził wniosek o izolowanie skarżącego gdyby zaistniały warunki poważnego zagrożenia bezpieczeństwa Państwa i porządku publicznego. (dokument w teczce IPN Bi 047/2227 JS-041/82)

 

Funkcjonariusz publiczny sprzeniewierzył się swoim obowiązkom, naruszył prawnie chronione dobra takie jak sprawne funkcjonowanie państwa oraz wolność. Funkcjonowanie państwa zależy w dużym stopniu od należytego wykonywania zadań przez organy zarządzające, do nich należy organizacja życia państwowego, społecznego i gospodarczego. Zadania należące do kompetencji tych instytucji państwowych wykonują funkcjonariusze publiczni, zatrudnieni w tych jednostkach. Od nich w głównej mierze zależy jakość wykonywanych czynności, jak też wizerunek instytucji państwowych i samorządowych, a w konsekwencji państwa.

 

Do oceny postępowania funkcjonariusza należy także wziąć pod uwagę stopień naruszenia określonych reguł. Im stopień naruszenia reguł jest wyższy tym wyższy jest stopień zagrożenia lub naruszenia dobra, zwłaszcza gdy dotyczy to reguł o zasadniczym znaczeniu dla jego ochrony. Podpisywanie decyzji na blankiecie gdzie nie było możliwości wpisania daty aktu prawnego jest sprzeniewierzeniem się regułom w wysokim stopniu. Ponadto powoduje to demoralizację wśród podwładnych – działanie poza prawem przez przełożonego, prowadzi do uświęcenia środków do celu i daje zielone światło na działanie poza prawem także podwładnym.

 

Przy limitowaniu kary znaczenie ma również, wynikający z dyrektywy prewencji ogólnej o charakterze pozytywnym nakaz kształtowania świadomości prawnej społeczeństwa.

 

Nikt z wysłuchujących na sali ogłoszenie orzeczenia i jego motywy, nie powinien wyjść z sali rozpraw z uczuciem niesprawiedliwości, czy niedostatecznego uwzględnienia słusznych interesów 55 ofiar. Z drugiej strony nie należy zapominać o aktualnej oraz przyszłej sytuacji prawnej i życiowej sprawcy. Sąd powinien swoim orzeczeniem i jego uzasadnieniem trafić do wszystkich zebranych i przekonać ich, że jest to głęboko przemyślane, sprawiedliwe i racjonalne rozstrzygnięcie.

 

Analizując uzasadnienie Sądu dotyczące kary nie sposób nie odnieść wrażenia, że Sąd „szacując” poszczególne kary żałował bardziej oskarżonego, niż 55 osób pokrzywdzonych bezpośrednio i setki pokrzywdzonych członków rodzin, o których się zapomina.

 

Należy także podkreślić, że sam stosunkowo długi upływ czasu od chwili czynu oskarżonego do dnia wydania wyroku, przy ocenie zachowania oskarżonego, którego rola i udział w popełnionym przestępstwie były wiodące, nie może stanowić okoliczności decydującej o złagodzeniu kary.

 

Ponadto Sąd stwierdził, że oskarżony nie był dotąd karany sądownie, ja pytam, kiedy miał być karany? Czy w okresie PRL, kiedy otrzymywał najwyższe odznaczenia np. 17.09.1986 roku Krzyż Komandorski. Odznaczany był również przez KGB – tytułem Honorowego Pracownika Bezpieczeństwa Publicznego (lata 1974-1976, vide akta osobowe – przebieg służby nagrody i odznaczenia.

 

Kuriozalne wydaje się także podejście sądu, który uzasadniał brak dążenia do decyzji dotyczącej degradacji obawą o pogorszenie sytuacji życiowej rodziny oskarżonego.

 

Pytam, czy taki człowiek może posiadać w wolnej Polsce wysokie stopnie oficerskie?

Oskarżony czerpie profity za służbę dla obcego państwa a obywatele walczący o wolną Polskę nie mieli żadnych szans na awans.

 

Mój wniosek o degradację oskarżonego do stopnia szeregowego i posterunkowego przypuszczam, że Sąd pominął z uwagi na rażąco niską karę łączną orzeczoną wobec oskarżonego. Nie może to jednak pozostać bez sprzeciwu. Sąd wszechstronnie zbadał sprawę i właściwie ustalił stan faktyczny, z którego płyną jasne wnioski.

 

Sąd pomimo wyrażonej w uzasadnieniu deklaracji nie wziął pod uwagę warunków osobistych oskarżonego, który jak zostało przez sąd ustalone, kierował się niskimi pobudkami
i w wyniku motywacji zasługującej na szczególne potępienie dopuścił się swoich czynów.

 

Z niskich pobudek w akcie zemsty za działalność niepodległościową, pozbawił wolności niewinnych 55 osób. Obnażające postawę oskarżonego są również słowa jakie wypowiedział przed sądem, które unaoczniają jego motywację. Oskarżony stwierdził w nich, że nie czuje się winnym, że przekroczył prawo.

 

Jeśli chodzi o postawę oskarżonego i jego „przepraszam”, to stwierdzam, że było to nieszczere i za tym słowem nie stało przyznanie się do winy, więc jaką ono miało wartość?

 

Oskarżony nie odciął się od popełnionych czynów, od zła które wyrządził. Podkreślał swoją niewinność i wykazał się pogardą dla obecnych na sali rozpraw pokrzywdzonych.

 

Sąd oddalając powództwo cywilne podał, że pokrzywdzony otrzymał 16.000 złotych, które zdaniem sądu wynagrodziło całość krzywd doznanych w związku z popełnieniem czynu przez oskarżonego. Wydaje się, że Sąd kpi sobie uważając, że to odszkodowanie zasądzone w 2008 roku czyni zadość doznanym krzywdom albo nie zapoznał się z treścią pozwu cywilnego i bagatelizuje uzasadnione wnioski pokrzywdzonego.

 

Zapadły wyrok jest wyrazem bagatelizowania powagi naruszonych dóbr i rozciąga ochronny parasol nad przestępcami, umniejszając znaczenie ich czynów, które dotyczą minionej epoki. Dzisiaj trudno młodym ludziom uwierzyć, że za wyrażanie poglądów można iść do więzienia. Stracić kontakt z bliskimi. Żyć w poczuciu zagrożenia. Dzisiaj jak i poprzednio państwo musi chronić swoich obywateli i być strażnikiem wolności słowa i poglądów.

 

Wobec powyższego uprzejmie proszę Pana Prokuratora Generalnego o wniesienie kasacji od wyroku w sprawie byłego komendanta wojewódzkiego milicji i sb w Białymstoku.

 

Józef Nowak

 

Zał.: kopia wyroku Sądu Okręgowego w Białymstoku sygn. akt VII Ka 414/16 z uzasadnieniem

 

Zostaw komentarz