Deprecated: Methods with the same name as their class will not be constructors in a future version of PHP; WP_Widget_PostViews has a deprecated constructor in /var/www/sfmo/wp-content/plugins/wp-postviews/wp-postviews.php on line 798

Deprecated: Methods with the same name as their class will not be constructors in a future version of PHP; WP_Video_Lightbox_prettyPhoto has a deprecated constructor in /var/www/sfmo/wp-content/plugins/wp-video-lightbox/class-prettyphoto.php on line 2
Uhonorowanie osób ukrywających działaczy ruchu niepodległościowego po ogłoszeniu „Stanu Wojennego“13.12.1981r. « SFMO Godność

Aktualności

Uhonorowanie osób ukrywających działaczy ruchu niepodległościowego po ogłoszeniu „Stanu Wojennego“13.12.1981r.

W dniu 17 stycznia 2017r. w Warszawie, w siedzibie NSZZ „Solidarność” Zarządu Regionu Mazowsze wręczono medale osobom ukrywającym działaczy „Solidarności” w latach 1981-1989. Organizatorem był Region „Solidarności“ Podlaskiej.
Witając zebranych Andrzej Kropiwnicki szef mazowieckiej „S” powiedział: – Cieszę się, że choć późno, ale mamy okazję uroczyście podziękować Państwu za odwagę i patriotyczną postawę podczas stanu wojennego.

Mówi się, że prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie. W chwili próby okazaliście się Państwo prawdziwymi przyjaciółmi. Działacze związkowi nie daliby sobie rady sami. To Wasza odwaga i poświęcenie dodała im sił i otuchy. To Wy i Wasze rodziny dobrowolnie narażaliście własne bezpieczeństwo, aby „Solidarność” mogła dalej funkcjonować w podziemiu. Wasze oddanie spowodowało to, że dziś żyjemy w wolnej i niepodległej Ojczyźnie – powiedział Józef Mozolewski przewodniczący Regionu Podlaskiego „S” wręczając odznaczenia.

Pamiątkowym Medalem w 35. rocznicę wprowadzenia stanu wojennego w Polsce, za pomoc i ukrywanie dawnych działaczy udekorowano:

Sławomirę i Zbigniewa Gibkich, pani Sławomira – redaktor książek w Komitecie Gospodarstwa Domowego, pan Zbigniew – dyrektor Ośrodka Wychowawczego, którzy z narażeniem własnego bezpieczeństwa  ukrywali w  swoim mieszkaniu Edmunda Lajdorfa.

Barbarę i Eugeniusza Madej, pani Barbara – technik ekonomista, pan Eugeniusz – mechanik-kierowca, represjonowani w latach 1981-1989, którzy z narażeniem własnego bezpieczeństwa  ukrywali w  swoim mieszkaniu Edmunda Lajdorfa.

Krystynę Marię Dyduszyńską*, lekarz medycyny,  która wraz z mężem śp. Andrzejem Karolem Dyduszyńskim* – płk. prof. dr n. medycznych z Centralnego Wojskowego Szpitala Klinicznego, Wojskowej Akademii Medycznej przy ul. Szaserów w Warszawie, represjonowani w latach 1982-1989, z  narażeniem własnego bezpieczeństwa  ukrywali w  swoim mieszkaniu Edmunda Lajdorfa.

Alicję Ewę Postawka*, która wraz z mężem śp. Franciszkiem Antonim Postawką*, – właścicielami drukarni –  represjonowani w latach 1984-1989, z narażeniem własnego bezpieczeństwa  ukrywali w  swoim domu Edmunda Lajdorfa.

Danutę Bogumiłę Cudną*, ekonomista, która wraz z mężem śp. Lucjanem Cudnym*, córką Małgorzatą Dorotą Tuczapską* i jej mężem Andrzejem*, byli represjonowani w latach 1984-1989 i z narażeniem własnego bezpieczeństwa  ukrywali w  swoim mieszkaniu Edmunda Lajdorfa.

Joannę Dziakowską, której ciocia śp. Maria Franciszka Wierzbicka* – mistrz krawiecki –  represjonowana w latach 1984-1989, z narażeniem własnego bezpieczeństwa  ukrywała w  swoim mieszkaniu Edmunda Lajdorfa.

Eileen Klisowski, której bratowa śp. Helena Maria Gintel-Klisowska*, – redaktor naczelny pisma Komitetu Gospodarstwa Domowego – represjonowana w latach 1984-1989, z narażeniem własnego bezpieczeństwa  ukrywała w  swoim mieszkaniu Edmunda Lajdorfa.

Medal pamiątkowy w najbliższym czasie odbierze rodzina z  USA.

Jacka Domańskiego, aktor, którego mama śp. Stefania Gintel-Domańska – aktorka, reżyser teatralny –  z narażeniem własnego bezpieczeństwa  ukrywała w  swoim mieszkaniu Edmunda Lajdorfa.

Wojciecha Starzyńskiego, lek. weterynarii, represjonowanego w latach 1982-1989, którego mama śp. Feliksa Starzyńska – inż. technolog żywienia –  z narażeniem własnego bezpieczeństwa  ukrywała w  swoim mieszkaniu Edmunda Lajdorfa. (śp. Pani Feliksa i jej syn Wojtek pochodzą z rodziny Prezydenta Warszawy Stefana Starzyńskiego zamordowanego przez Niemców)

Andrzeja Bielawskiego, artysta grafik, represjonowany w latach 1983-1989, który z narażeniem własnego bezpieczeństwa  ukrywał w  swoim mieszkaniu Edmunda Lajdorfa.

Tomasza Konrada Trepkę, instruktor Domu Kultury „Skarpa”, (współzałożyciel wydawnictwa „Solidarność” sygnowanego przez Komitet Oporu Społecznego /KOS/, organizator sieci kolportażu i szef  tej  podziemnej drukarni), represjonowany w latach 1983-1989, który z narażeniem własnego bezpieczeństwa  ukrywał w  swoim mieszkaniu Edmunda Lajdorfa.

Wojciecha Wilińskiego, którego tata śp. Bogdan Wiliński i babcia śp. Janina Wilińska*, represjonowani w latach 1984-1989,  z narażeniem własnego bezpieczeństwa  ukrywali w  swoich mieszkaniach Edmunda Lajdorfa.

Medal pamiątkowy w najbliższym czasie odbierze rodzina z Anglii.

* – przesłuchiwani w sprawie Edmunda Lajdorfa

Foto: Nadjeżda Firkowicz
Foto: Tomasz Gutry

Do podziękowań dołączyli się:

Edmund  Lajdorf  były działacz … SOLIDARNOŚCI, członek Prezydium Zarządu Regionu Białystok NSZZ „Solidarność”, represjonowany w latach 1981-1989, który do 4 maja  1984 ukrywał się m.in.  w Warszawie.

Krzysztof  Burek były Redaktor Biuletynu Informacyjnego „Solidarność” i Rzecznik Prasowy Zarządu Regionu Białystok, represjonowany w latach 1981-1989,  który do 17 stycznia 1983 ukrywał się m.in. też w Warszawie.

oraz por. Julian Sekuła były działacz Związku Zawodowego Funkcjonariuszy MO z Lublina represjonowany w latach 1981-1989, który wraz z Edmundem ukrywał się m.in. w Szczecinie –  ten który w pamiętnym grudniu 1981 roku, zatrzymał oddziały ZOMO przed bramą Stoczni Szczecińskiej.

Wszyscy trzej zostali wyróżnieni przez Przewodniczącego Zarządu Regionu Podlaskiego NSZZ „Solidarność” pana Józefa Mozolewskiego, Medalem 35-Lecia „Solidarności” wydanym przez Komisję Krajową NSZZ „S”.

Szczególne podziękowanie za aktywną działalność w latach 80-ch, godne reprezentowanie związku oraz trwanie przy jego ideałach otrzymał Julian Sekuła, założyciel Związku Zawodowego Funkcjonariuszy Milicji Obywatelskiej w Lublinie w 1980 roku, który nagrał odezwę do robotników i sił porządkowych podczas pacyfikacji stoczni szczecińskiej w grudniu 1981 roku.
– Znałem odczucia tych ludzi. Mimo że człowiek jest uzbrojony, też się boi. Milicjantom wpajano zresztą, że robotnicy mają przygotowane kwasy, młotki, że będą ich atakować. Gwałtowny ruch albo prowokacja mogły spowodować masakrę. Wyszedłem przed szereg, powiedziałem, kim jestem i bezpośrednio zwróciłem się do tych zza tarcz: ¬ „Nie bójcie się, tutaj są stoczniowcy, ludzie pracy, są bezbronni, nie wierzcie, że będą się z wami bić, walczą o słuszne sprawy”. Zaczęło to chyba trafiać. Nastąpiła wymiana zdań. Atmosfera rozluźniła się po jednej i po drugiej stronie. Na terenie stoczni im. Warskiego podczas pacyfikacji nikt nawet nie został uderzony pałką. Wyszliśmy, śpiewając hymn – wspominał Julian Sekuła.

A zwracając się do zebranych Julian Sekuła powiedział:

„W życiu każdego człowieka jest kilka bezcennych wartości, które podkreślają jego szczególną rolę na Naszym Świecie.

Tymi bezcennymi wartościami są:

wiara, miłość, przyjaźń, honor i uczciwość.

Jeśli człowiek ich nie posiada, to całe jego życie jest bez żadnej wartości.

Ta prosta i zawsze aktualna zasada wcielana w życiu i dzielenie się tymi wartościami z innymi, daje człowiekowi szczęście i radość z życia – o czym w dzisiejszych czasach tak wielu ludzi zapomina.

Z przyjemnością informujemy, że takimi cennymi wartościami obdarzone  zostały osoby, które postanowiliśmy uhonorować naszymi odznakami

35 – LECIA powstania RUCHU  REFORMATORSKO – ZWIĄZKOWEGO  W   MO,

którego kontynuatorem jest Nasze Stowarzyszenie.

Na mocy Uchwały  Nr 01/2016/III KAD z dnia 01.06.2016r. Zarządu STOWARZYSZENIA  FUNKCJONARIUSZY  MO  I  ICH  RODZIN  REPRESJONOWANYCH W PRL „GODNOŚĆ”,

za szczególne zasługi dla Stowarzyszenia, w dowód uznania za udzielaną pomoc w trudnych czasach walki o demokrację, jak również za wspieranie naszej dzisiejszej działalności – w  dniu 17 stycznia 2017r. odznakami 35 – LECIA  RUCHU  REFORMATORSKO – ZWIĄZKOWEGO  W  MO uhonorowani zostali:

  • Pani Sławomira   GIBKA
  • Pan  Zbigniew     GIBKI
  • Pani Barbara    MADEJ
  • Pan  Eugeniusz   MADEJ
  • Pani Krystyna Maria  DYDUSZYŃSKA
  • Ś.P. Pan Andrzej Karol  DYDUSZYŃSKI
  • Pani  Alicja Ewa   POSTAWKA
  • Ś.P. Pan Franciszek Antoni   POSTAWKA
  • Pani  Danuta  Bogumiła   CUDNA
  • Ś.P. Pan  Lucjan   CUDNY
  • Ś.P. Pani  Maria Franciszka  WIERZBICKA
  • Ś.P. Pani  Helena  Maria  GINTEL – KLISOWSKA
  • Ś.P. Pani  Stefania   GINTEL – DOMAŃSKA
  • Ś.P. Pani  Feliksa  STARZYŃSKA
  • Pan  Andrzej  BIELAWSKI
  • Pan  Tomasz Konrad  TREPKA
  • Ś.P. Pani  Janina  WILIŃSKA
  • Ś.P. Pan  Bogdan  WILIŃSKI
  • Pan  Andrzej  KROPIWNICKI
  • Pan  Waldemar  DUBIŃSKI
  • Pan  Grzegorz  IWANICKI
  • Pan  Józef   MOZOLEWSKI
  • Pan  Krzysztof  BUREK
  • Pani  Bożena  KORZIŃSKA
  • Pani  Alicja  LAJDORF
  • Pan Wojtek STARZYŃSKI
  • Pan Jacek DOMAŃSKI

 

W części nieoficjalnej spotkania zebrani mieli okazję podzielić się swoimi reelekcjami na temat historii i obecnej sytuacji w kraju.

Wypowiedź Edmunda Lajdorfa na temat ukrywania się i pomocy w czasie „stanu wojennego”:

– Nikt mnie nie pytał skąd przychodzę i kim jestem, Rodziny dowiadywały się od osób które mnie przyprowadzały gdyż „przechodziłem z rąk do rąk”. Tych rodzin w okresie ukrywania się (13.12.1981 – 4.05.1984) w Szczecinie, Białymstoku i Warszawie było około czterdzieści. U niektórych przebywałem kilka dni u innych kilka tygodni lub miesięcy.  Najdłużej byłem u Pani Elżbiety Rykowskiej, pracownicy Stoczni Szczecińskiej, do której trafiłem dzięki Adamowi Wiśniowieckiemu, szefowi ochrony Stoczni w czasie strajku w pamiętnym grudniu 1981 roku (u którego ukrywał się razem ze mną por. Julian Sekuła). Długi czas spędziłem też u jednej z rodzin w Białymstoku, Państwa Alicji i Franciszka Postawków, Pani Marii Wierzbickiej i Pani Heleny Klisowskiej w Warszawie.

Rodziny były serdeczne, dzieliły się tym co miały. Nie zwracały się o pomoc do innych bo przez to mogły zdekonspirować moje miejsce ukrywania. Pomagałem gotować, piec, sprzątać i prasować. Nikt nie pytał gdzie idę gdy znikałem na kilka dni gdyż zajmowałem się też kolportażem i drukiem.

Po 30 latach udało mi się odszukać ponad trzydzieści rodzin a wiele z nich zostało uhonorowanych medalem Białostockiej Solidarności – Regionu Podlaskiego przez przewodniczącego Józefa Mozolewskiego oraz odznaką 35-lecia ZZ FMO przez prezesa mł. insp. w st. spocz. Juliana Sekułę. Inni nie chcieli ujawniać swojej tożsamości mówiąc, że pomagali gdyż to był ich ,,patriotyczny obowiązek’’.

Nie mogłem się ujawnić, chociaż (przez łączniczkę) kazał mi się ujawnić były przewodniczący „S” z Białegostoku gdyż sam to zrobił. To było jak nóż w plecy.

Funkcjonariusze służby bezpieczeństwa grozili mi śmiercią. Kilkadziesiąt razy przychodzili do mojej mamy i nagabywali abym ujawnił się. Straszyli, a któryś z nich powiedział: „jeżeli syn się nie ujawni a my go znajdziemy, to zabijemy” („Matka internowanych”. Kurier Poranny. Magazyn. 8.12.2006. Białystok). Było to związane z moją wcześniejszą działalnością (jako działacza „S” w ZZ FMO) a także z aresztowaniem w 1982 byłych członków tego Związku w Białymstoku – sierż. Krzysztofa Florczykowskiego i śp. sierż. Andrzeja Radzickiego. Sierż. Radzickiego bito (m.in. przez kpt. Andrzej Siemieniuk) przykutego do kaloryfera w obecności prokuratora Bohdana Sawickiego („NSZZ FMO. Ludzie, fakty, daty… 1981-1982”. Stowarzyszenie, Klub WIR. Białystok 2011).

Wpadłem na dworcu PKP/PKS w Mińsku Mazowieckim. Wydał mnie drukarz Bogdan Osiejewski z Warszawy zamieszkały przy ul. Targowej 22, prowadzony przez esbeka

z Wydz. III. por. T. Murzyna. W czasie próby przesłuchania w MSW esbek zwrócił się do mnie mówiąc: „i co pan powie panie Krzysztofie”. Odpowiedziałem: „zdekonspirował pan swojego kapusia, bo tylko on znał to imię” (zmieniałem wielokrotnie swoje imię gdy zmieniałem miejsce ukrywania się). Wyszedłem z Rakowieckiej w sierpniu 1984 roku gdy ogłoszono amnestię (Bernard Bujwicki. „Mój rok 1980”. Wydawnictwo BUK. Białystok 2013).

Ludzie, co się teraz porobiło, gdy widzę jak pod rękę, ramie w ramię idą ubecy, posłowie z dwóch klubów, esbecy, senatorowie z dwóch klubów, kapusie, kodowcy, cała targowica istna swołocz, po tej POLSKIEJ ziemi. Gdzie jest Wasza godność, gdzie Bóg, Honor, Ojczyzna.

Wszystkim rodzinom serdecznie dziękuję za pomoc, opiekę w tych trudnych czasach i to, że z narażeniem własnego bezpieczeństwa ukrywaliście mnie w swoich mieszkaniach.

Kocham Was, wspominam też tych którzy odeszli. Bóg zapłać za wszystko.

 Foto: Edmund Lajdorf i Nadjeżda Firkowicz

Zostaw komentarz