Aktualności

Uroczystości pogrzebowe Ś.P. Krzysztofa Florczykowskiego

W dniu 30 stycznia 2018r w Białymstoku odbyły się uroczystości pogrzebowe naszego Kolegi i Przyjaciela Ś.P. Krzysztofa Florczykowskiego.

Uroczystości wstępne rozpoczęły się w dniu 29 stycznia 2018r. o godzinie 16.00 w domu pogrzebowym wspólną modlitwą i pożegnaniem rodziny oraz znajomych ze zmarłym.

W dniu 30 stycznia  2018r. o godzinie 11.30 w kościele pod wezwaniem świętego Rocha w Białymstoku odprawiona została msza pożegnalna w intencji Ś.P. Krzysztofa Florczykowskiego w której uczestniczyła rodzina zmarłego i liczne grono znajomych oraz przyjaciół.

Nasze Stowarzyszenie było reprezentowane przez Prezesa Juliana Sekułę, Mirosława Basiewicza, Jana Mikłaszewicza oraz Jana Kazberuka.

W uroczystościach wzięła udział liczna delegacja Zarządu Wojewódzkiego Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego Policjantów  w Białymstoku z jej Przewodniczącym Krzysztofem Wierzbickim na czele.

Komendę Wojewódzka Policji w Białymstoku reprezentował Pan podinsp. Jacek Tarnowski – Zastępca Komendanta Wojewódzkiego i Pani kom. Agnieszka Kuczyńska – Bielawska Naczelnik Wydziału Komunikacji Społecznej.

Pan podinsp. Jacek Tarnowski odczytał list kondolencyjny przesłany do rodziny przez Wiceministra Spraw Wewnętrznych Jarosława Zielińskiego, natomiast Julian Sekuła w swoim wystąpieniu przypomniał zasługi zmarłego i pożegnał Naszego Wspaniałego Kolegę.

Pan Bernard Bujwicki – działacz Pierwszej Solidarnosci przypomniał fakty historyczne dotyczące działalności Ś.P. Krzysztofa Florczykowskiego.

Po mszy świętej zwłoki zostały odprowadzone w asyście kompanii honorowej Policji na cmentarz miejski w Karakulach i złożone do grobu.

Po pogrzebie odbyło się spotkanie z rodziną w czasie którego wspominaliśmy zmarłego.

W imieniu naszej delegacji przekazaliśmy żonie zmarłego Danucie oraz synom zmarłego najszczersze wyrazy współczucia oraz  liczne kondolencje od znajomych i przyjaciół  Ś.P. Krzysztofa Florczykowskiego, które do nas wpłynęły.

Treść wystąpienia Juliana Sekuły na uroczystościach pogrzebowych:

Nasz    Drogi    Przyjacielu   Krzysztofie!

 

Zawsze przy śmierci bliskich nam osób zastanawiamy się dlaczego śmierć ich tak nagle nam zabiera i dlaczego nie pozwoli im jeszcze z nami pozostać. Uważamy to za wielką niesprawiedliwość, ale z drugiej strony uświadamiamy sobie jak bardzo kruche jest nasze życie i że w każdej chwili może się ono skończyć.

Myślę, że ta zaduma nad wartością życia powinna nam pomóc w zrozumieniu, że warto jest w sposób godny przejść przez życie i wykorzystywać je dla dobra innych, bo wówczas życie sprawia nam więcej radości oraz zyskujemy szacunek wśród ludzi z którymi żyjemy.

Krzysztofie Twój życiorys ziemskiego życia był bardzo burzliwy, ale zawsze był związany z troskami innych otaczających Cię ludzi, których starałeś się zrozumieć i pomóc im.

Wybrałeś trudną drogę służenia ludziom i pomagania im w trudnych sytuacjach życiowych. Służba w milicji do której wstąpiłeś nie była tylko celem  samym w sobie, bo starałeś się pomagać innym w ludzkich problemach i postępowałeś zgodnie ze swoim sumieniem ignorując nieraz nawet z tego powodu rozkazy przełożonych.

Taka Twoja postawa nie była mile widziana wśród komunistycznej władzy i dlatego Ty i Twoja rodzina doznawała całego szeregu różnych upokorzeń.

Mimo młodego wieku i stojącej przed Tobą kariery w milicji sprzeciwiłeś się komunistycznej władzy, choć dobrze wiedziałeś, że spotkają Cię z tego powodu szykany i problemy.

Obdarzony zaufaniem Twoich kolegów milicjantów stanąłeś na czele tworzących się w 1981r związków zawodowych w milicji i mimo stosowanych represji nie uległeś oraz walczyłeś o demokratyczne przemiany w tym nielubianym wówczas przez społeczeństwo resorcie.

Ówczesna władza komunistyczna była jednak o wiele za silna by taka Twoja i pozostałych kolegów postawa odniosła pełny sukces.

Nie poddałeś się jednak i nie zawiodłeś zaufania Twoich kolegów, choć komunistyczny reżim mocno Tobie i Twojej rodzinie dokuczył.

Już 31 lipca 1981r zostałeś zwolniony ze służby za to, że głosiłeś prawdę i chciałeś zmienić na lepsze broniącą interesów partii a nie zwykłych obywateli milicję.

Władza komunistyczna nie poprzestała jednak na tym, chcąc zastraszyć innych postępowych milicjantów postanowiła dalej mścić się na Tobie i Twojej rodzinie. To był bardzo trudny okres w Twoim życiu o czym najlepiej wiedzą Twoi najbliżsi.

Nie zraziły Cię  prześladowania i dalej prowadziłeś działalność opozycyjną zmierzającą do utworzenia związku zawodowego wśród milicjantów i obalenia reżimu komunistycznego.

Mimo tego trudnego okresu Twojego życia i szkalowania Ciebie przez komunistyczną władzę nie poddałeś się, bowiem spotkałeś na swojej drodze wielu życzliwych Ci ludzi, którzy wspierali Ciebie w Twojej osamotnionej walce o demokrację i wolność Ojczyzny.

Nadszedł mroczny dla naszej historii dzień 13 grudnia 1981r i znienawidzony przez wszystkich stan wojenny. W tym dniu nie byłeś jednak jak zdecydowana większość ojców ze swoimi dziećmi, lecz głodowałeś wspólnie z kolegami w stoczni im. Warskiego w Szczecinie w proteście przeciwko odmowie zarejestrowania związku zawodowego milicjantów.

W okresie tym byłeś raczej gościem w swoim domu, bo poświęcałeś czas na działalność na rzecz innych. Po powrocie ze Szczecina władza komunistyczna nie pozwoliła Ci również nacieszyć się dziećmi oraz rodziną i prawie natychmiast zatrzymano Cię wspólnie z Twoim przyjacielem Ś.P. Andrzejem Radzickim i osadzono w ośrodku odosobnienia dla internowanych najpierw w Białymstoku a później w Suwałkach.

To jednak dla Twoich przełożonych komunistycznej władzy było za mało. Postanowiono Ciebie i Andrzeja zamknąć na dłużej w kryminale, bowiem wiedziano, że nie zejdziecie z tej obranej drogi i nie zaprzestaniecie dalszej walki o demokrację.

W wyniku spreparowanych dowodów w dniu 21 stycznia 1982r zabrano Was z internowania i tymczasowo aresztowano pod fałszywym zarzutem zdrady tajemnicy służbowej.

Niestety komunistyczny wymiar sprawiedliwości wykonał ściśle zalecenia komunistycznych władz i w efekcie otrzymaliście wyroki skazujące, a ludzie którzy Wam to uczynili do dnia dzisiejszego nie ponieśli żadnych konsekwencji i być może dalej pracują w sądach i prokuraturach.

Zdając sobie sprawę z tego, że władza komunistyczna Wam nie odpuści wybrałeś ucieczkę z Ojczyzny i wspólnie z rodziną wyjechałeś do USA, gdzie otrzymałeś schronienie i pracę do zapewnienia godziwego bytu dla Twojej rodziny.

Gdy dowiedziałeś się o upadku komunizmu w Polsce, postanowiłeś wrócić do Ojczyny i do służby już w Policji.

Zaistniałe przemiany w Polsce niestety nie były na tyle głębokie, a w Policji pozostało dużo niewłaściwych ludzi, którzy co najgorsze zamiast reformować Policję dalej pracowali jak za czasów komunistycznych, a dodatkowo wszystkich opozycyjnych milicjantów, którzy odważyli się ponownie wstąpić do Policji lekceważyli i nie dopuszczali do prawdziwego reformowania Policji.

Nie mogłeś się z tym faktem pogodzić, a ograniczone Twoje możliwości nie pozwoliły na wprowadzanie właściwych reform w Policji i zbudowania takiej Policji o której marzyliśmy walcząc o jej przemiany w 1981r.

Bezradność i Twoje zawiedzione oczekiwania spowodowały, że odszedłeś przedwcześnie na emeryturę.

Nigdy jednak nie utraciłeś nadziei na prawdziwe demokratyczne przemiany w Polsce i włączyłeś się czynnie w działalność organizacji wolnościowych w Polsce.

Nasze Stowarzyszenie stało się również Twoim polem do działania o dalsze demokratyczne przemiany w Polsce i dalej walczyłeś o honor i dobro ludzi, którzy za swoją działalność na rzecz demokratycznego Kraju ponieśli tyle wyrzeczeń i upokorzeń – a będący u władzy ludzie całkowicie o nich zapomnieli.

Straciliśmy wielkiego człowieka, przyjaciela i kolegę, cenionego przez wszystkich otaczających go ludzi, których w smutku pozostawił.

 

Cześć Twojej Pamięci Krzysztofie.   Spoczywaj w pokoju.
Niech Bóg Cię przyjmie do swojego grona.

W imieniu rodziny Ś.P. Krzystofa Florczykowskiego i Naszego Stowarzyszenia składam wszystkim, którzy przesłali na nasze ręce oraz bezpośrednio do rodziny ciepłe kondolencje serdeczne podziękowania za pamięć o naszym Koledze.

Prezes Zarządu SFMO „GODNOŚĆ”

Julian Sekuła

Zostaw komentarz